W czasie naszych podróży spotkaliśmy wielu ludzi. Byli wśród nich tacy, którzy chętnie pozowali do zdjęć, czasem trzeba było ich dodatkowo do tego zachęcić. Byli też tacy, którzy nie chcieli być fotografowani, z różnych powodów. Jedni obawiali się o utratę duszy, inni po prostu nie lubili, a jeszcze inni nie chcieli, bo nie. Większość portretów pochodzi z Afryki Zachodniej, ale są też Egipcjanie i Indianie znad Orinoko. Twarze są bardzo różne. Zamyślone, bezmyślne, smutne, wesołe, dumne, zawstydzone, nieszczęśliwe, radosne, zaniepokojone, spokojne, nieufne, przestraszone, ale też zasmarkane, umorusane .... i można by tak bez końca. Są twarze z profilu i en face. Młodzi, starzy, zmęczeni i wypoczęci. A w każdej głowie kłębią się przecież jakieś myśli, często nie tak różne od naszych. Każdy ma jakieś pragnienia, plany, zmartwienia i radości. Wreszcie każdy zajmuje określone miejsce w drzewie genealogicznym i każdy przecież ma gdzieś wspólnego przodka z oglądającym te zdjęcia.

Podpisy ograniczyłem jedynie do kraju, w którym zrobione było zdjęcie. Niech każdy oglądający wymyśli własny podpis.